Stacja II : Bestia potyka się

Po wczorajszych kwalifikacjach niektórzy mi mówili, że Vettel był blisko kierowców Mercedesa tylko przez niesprzyjającą aurę. Nie chciałem się z tym godzić, ale spojrzenie na okrążenie kwalifikacyjne Vettela a raczej sprzyjające warunki w jakich było rozegrane mówiło samo za siebie. Vettel wykorzystał wczoraj sytuację. Szybki skok do dzisiejszego poranka. Start wyścigu przebiegł dość standardowao. Hamilton…

Sensacje na Malajach

Całe szczęście, że przewidywalną nudę Melbourne mamy juz za sobą. Weekend na torze Sepang rozpoczął się standardowo. Dominacja kierowców Mercedesa w piątek przeciągnęła się na sobotnie przedpołudnie. Właściwie sięgając tylko odrobinę w przyszłość z łatwością mogliśmy przewidzieć wyniki kwalifikacji na rozgrzanym do sześćdziesięciu stopni Celsjusza torze. Mogliśmy, ale szyki wszystkim znawcom tematu i lokalnym jasnowidzom…

Płonące Tłoki Odcinek #19

Już jest!!! Odcinek 19 podcastu tym razem w zmienionym składzie ale jak zawsze rzeczowo i konkretnie! Zapraszamy Dziś odcinek z gościem specjalnym Wojtkiem Paprotą- redaktorem magazynu GPMax. A rozmawiamy o inauguracyjnym Grand Prix Australii i aktualnych newsach ze świata wyścigów. Magazyn GPMax znajdziecie tutaj: http:/gpmax.pl/

Fresh from Florida!

Macie już dość F1 na chwilę? bo ja szczerze mówiąc tak! O moich wrażeniach z widowiska w Melbourne pisałem wcześniej i wydawało mi się, że temat tego słabiutkiego GP mamy za sobą ale nadal media bombardują nas kolejnymi doniesieniami będącymi niejako „drugą falą” zawirowań wokół naszej ulubionej serii. Aby odreagować zwróciłem swą uwagę na inny…

Echa z Antypodów

Zmęczony byłem  całym tym weekendem w Australii , na szczęście tylko wstawaniem o jakis chorych godzinach a nie tematem królowej wyścigów, bo mimo niezbyt pozytywnego wydźwięku calego przedstawienia to jednak rozmawiać o F1 zawsze miło. Niestety po samym wyścigu niezbyt miło się zrobiło. Zmiażdżona przez Mercedesa konkurencja niewiele miała do powiedzenia i z pokorą pochyliła…

Grand Prix Australii 2015

Już za nami inauguracja sezonu 2015. Jakoś bez fajerwerków przebiegł wyścig na torze Albert Park, a jedyne emocje wzbudzały kolejne awarie bolidów. Nie dość, że prawie zaspałem na wyścig to nie mogłem dojść co jest grane, że prawie 1/3 stawki nie pojawi się na starcie. Sytuacji nie zmieniła też mocna, parująca zachęcająco kawa- ponownie przetarłem…